Zaczęło się od jednej rodziny
W 2019 roku nasza założycielka, Katarzyna, pomogła swojej sąsiadce złożyć wniosek o świadczenie pielęgnacyjne. Ta kobieta przez trzy lata nie wiedziała, że ma do tego prawo. Traciła co miesiąc ponad 2000 złotych, które mogły jej życie zmienić.
To wtedy zrozumeliśmy, że problem jest masowy. Tysiące ludzi nie otrzymuje wsparcia, które im się należy - nie dlatego, że go nie potrzebują, ale dlatego, że system jest zbyt skomplikowany.